Świdnicki Lipiec i czasy Solidarności

  • Jan Marian Czogała

    Lubelski Lipiec prawie nie zaistniał w społecznej świadomości. Lublin kojarzy się z Unią Lubelską, Manifestem PKWN, niektórym z KUL, ale nie Lipcem 80. roku. Lubelski Lipiec nie może być skazany na porażkę w batalii o pamięć z Polskim Sierpniem i z Gdańskiem. Pokojowe, osiągnięte drogą negocjacji, rozstrzygnięcia protestów na Lubelszczyźnie stało się inspiracją do rozpoczęcia lepiej zorganizowanego i dalej idącego strajku w Stoczni Gdańskiej, a następnie na całym Wybrzeżu.

  • 12 grudnia, około godz. 23, w Łęcznej aresztowany został pierwszy działacz regionalnej „Solidarności”, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu „Solidarności” Stanisław Węglarz. Mimo odcięcia łączności telefonicznej, jego żona, Renata Węglarz, korzystając ze służbowej linii górniczej powiadomiła siedzibę Zarządu Regionu w Lublinie.

  • Lipcowe strajki nie rozwiązały wszystkich problemów. W WSK Świdnik, podobnie jak w większości zakładów pracy na Lubelszczyźnie trwała atmosfera rozdyskutowania. W kraju coraz szerzej rozlewała się fala strajkowa.

  • 1 lipca 1980 r. władze PRL wprowadziły podwyżkę cen niektórych gatunków mięsa i wędlin. Był to fragment rządowego programu oszczędnościowego, mającego na celu zahamowanie przejawów narastającego kryzysu ekonomicznego. Podwyżkę usiłowano wprowadzić „po cichu”. Faktu podwyżki, ani jej wysokości, nie podano do publicznej wiadomości. Początek okresu wakacyjno–urlopowego miał gwarantować uniknięcie ewentualnych protestów społecznych. Reakcja społeczna była jednak natychmiastowa.

Wybrane fotografie