Świdnik na kartach historii

  • Sport i rekreacja

    - Raz nie mogłem poznać się po meczu. To było spotkanie Legia Warszawa - Avia. Walczyłem wtedy z Kaczyńskim z Legii - wspomina, dziś już żartobliwie, Waldemar Kowalski, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników i trenerów świdnickiego klubu. - Miał manierę uderzania lewym prostym tak, że rękawica zawsze ocierała się sznurowaniem o skórę, rysując niemiłosiernie twarz przeciwnika. Poszliśmy po meczu na obiad do eleganckiej restauracji Europa. Idę do lustra, patrzę i myślę: Nie Kowalski, to nie jesteście wy. Nie ta twarz do tej knajpy.

  • Sport i rekreacja

    2 maja 1952 roku, piłkarski pojedynek stoczyły drużyny Stali Świdnik i Stali Lublin. Przez kolejnych 65 lat, rywalizowały już jako Avia i Motor. Mecz Stali Świdnik był pierwszym w historii udziałem w zawodach sportowych klubu, który dopracował się mistrzów Polski, Europy, świata i olimpiady. Jak przygotowuje się do jubileuszowego święta, opowiedział nam Łukasz Reszka, prezes MKS Avia.

  • Są ludzie, których nie wolno zapomnieć. Jedną z nich była Stanisława Śledziejowska-Osiczko, więźniarka KL Ravensbrück, która tuż przed wybuchem II wojny światowej mieszkała w Adampolu, najstarszym osiedlu Świdnika. O jej przeżyciach i o tym, jaka była, opowiadają: Katarzyna Mądrachowska, nauczycielka z II Liceum Ogólnokształcącego oraz uczennice Klaudia Pawlos i Karolina Królik.

    Stanisława Śledziejowska-Osiczko urodziła się 17 listopada 1924 roku w Toruniu. W 1938 roku przeniosła się do Świdnika, gdzie jej ojciec był szefem pilotażu tworzącego się lotniska (przy Cywilnej Szkole Pilotów L.O.P.P. - przyp. aut.). Wiosną 1940 roku przyłączyła się do ZWZ. Była łączniczką i kolporterką prasy konspiracyjnej. 7 lutego 1941 roku aresztowana za przynależność do organizacji. Mając zaledwie 17 lat przeszła śledztwo w gestapo. Siedziała w więzieniu na Zamku Lubelskim. 21 września 1941 roku wywieziona Sondertransportem do KL Ravensbrück, niemieckiego obozu dla kobiet, w którym otrzymała numer 7712. W latach 1942-1943 była jednym z „królików”, „króli”, na których przeprowadzano operacje pseudomedyczne. Po wojnie na krótko wróciła do Świdnika. Następnie wyjechała do Krakowa, gdzie zdała „małą maturę”, a później do Wrocławia, gdzie pracowała jako sanitariuszka w Domu Pracy Kobiet. W 1949 roku wyszła za mąż za Henryka Osiczko i zamieszkała w Jarosławiu. Miała trzech synów: Krzysztofa, Jacka i Leszka. Zmarła 22 maja 2017 roku.

  • Okupacja i pierwsze lata po wojnie

    20 czerwca, miejscowości Łagów (powiat Zwoleń) przebywała delegacja władz Świdnika, Rady Miasta oraz przedstawicieli Klubu Seniorów Lotnictwa. Powodem wizyty była uroczystość, upamiętniająca kpt. pil. Tadeusza Sędzielowskiego, lotnika, który we wrześniu 1939 roku, podczas walki powietrznej, został zestrzelony przez Niemców, po zmaganiach obronnych prowadzonych nad Lublinem i świdnickim lotniskiem. W tej samej mogile spoczywa również bezimienny polski saper, który zginął kilkanaście dni po zakończeniu działań wojennych.

Wybrane fotografie