Świdnik na kartach historii

  • Warszawska Syrenka, wrocławskie krasnale, poznańskie koziołki i toruńskie pierniki. Miast, których niekwestionowanymi symbolami stały się legendy, architektura, wynalazki i regionalne przysmaki można by wymieniać bez liku, ale czy wśród nich znajduje się także Świdnik? Zdecydowanie tak!

  • W tym roku mija 1050 rocznica chrztu Polski. Z tej okazji, w wielu miastach organizowany jest szereg wydarzeń edukacyjnych i kulturalnych. Historyczny jubileusz uczczą również świdniczanie.
    W programie liczne atrakcje, w tym pokazy i inscenizacje historyczne z gościnnym udziałem aktorów, wcielających się w główne role księcia Mieszka I i księżny Dobrawy w filmie Zdzisława Cozaca "Krzyż i korona".

  • Edukacja i szkolnictwo

    Są ludzie, do których zawsze chętnie wpada się z wizytą, bo mają dla gości nie tylko serdeczny uśmiech, ale i ciekawe rzeczy do przekazania. Jedną z takich osób jest Maria Świtaj, najstarsza nauczycielka w naszym mieście. Mimo iż od kilkudziesięciu już lat przebywa na emeryturze, wciąż przyjmuje w domu uczniów, zarówno swoich wychowanków sprzed paru dekad, jak i młodzież ze świdnickich szkół, która traktuje ją jak przyszywaną babcię.

  • Rok 1966 poza uroczystościami związanymi z obchodami 1000-lecia Państwa Polskiego przyniesie pracownikom naszej wytwórni również inne, nie mniej miłe i ważne. Będą to uroczystości związane z XV-leciem istnienia Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku.
    Właśnie w tym roku mija piętnaście lat od daty, kiedy nowo budujący się, powstający z niczego zakład przemysłowy zatrudniał pierwszych pracowników. Wiele się od tej pory zmieniło. Z dnia na dzień na pustych, niezagospodarowanych terenach, w błocie i w kurzu, powstało nowe życie. Wraz z produkcyjnymi halami rosły bloki mieszkalne, hotele robotnicze, bite drogi. Codziennie, z całej niemal Polski przybywały do wytwórni rzesze ludzi, którzy mieli nadzieję mieszkać tu i pracować. Jedni, zniechęceni warunkami odchodzili po kilku miesiącach, inni przetrwali kilka lub kilkanaście lat. Z tych, co tu przyszli pierwsi została jeszcze liczna grupa. Kilku z nich opowiedziało nam swoje wspomnienia z tamtego trudnego okresu, a także spostrzeżenia i obserwacje z późniejszych lat rozwoju wytwórni i miasta.

Wybrane fotografie