Świdnik na kartach historii

  • Starszym jako wspomnienie, młodym dla uświadomienia
    Świdnicki Lipiec i czasy Solidarności

    Kolejna rocznica Świdnickiego Lipca staje się dobrą okazją, do przypomnienia wydarzeń i faktów z tamtych dni. Wielu z nas miało wtedy swoje miejsce w tych historycznych zmaganiach, opowiadając się za powiewem czegoś nieznanego a zarazem pięknego i fascynującego. Opowiedzmy po swojemu o tym, co wtedy czuliśmy i jak reagowaliśmy, szukając właściwej i prostej drogi do normalności. Kiedy wyciągam z szuflady pożółkłe kartki z pamiętnika, zastanawiam się, które fragmenty dać do druku w Głosie Świdnika. W minionym ćwierćwieczu przecież tyle się wokół nas działo dobrego i złego, że każdy, kto przyjął wyzwanie bycia w orbicie tych wydarzeń, ma co wspominać. Mój pamiętnik jest dość pokaźny i zawartość jego jest mi w całości bliska, bo stanowi o życiu moim, mojej rodziny i przyjaciół, walczących po tej samej stronie barykady. Każdy więc fragment, wyrwany z całości, nie będzie w stanie odzwierciedlić pełnego obrazu – bezpowrotnie minionego okresu. Toteż tylko przelotnie spróbuję musnąć tamtych czasów, przenosząc niektóre fragmenty moich przeżyć na łamy GŚ.

  • Życie codzienne w PRL

    Spółdzielnia powstała w 1960 roku z inicjatywy Ligi Kobiet w Lublinie. Pierwotna nazwa to Chałupnicza Spółdzielnia Pracy im M. Fornalskiej. Celem powstania spółdzielni było utworzenie miejsc pracy dla kobiet w systemie pracy nakładczej (chałupniczej). Produkowano odzież ochronną, rękawice robocze, siatki na zakupy, ubrania z tworzyw sztucznych i folii: płaszcze i peleryny przeciwdeszczowe, parasole; rozpoczęto nawet produkcję odzieży ogrzewanej elektrycznie. Siedzibą zarządu spółdzielni i administracji był barak przy ul. Jasnej w Lublinie (obecnie nieistniejący).

  • Tłumy wiernych zgromadziły się 24 lipca 2005 roku na placu przy ul. Klonowej, by wziąć udział w uroczystej mszy św. celebrowanej przez arcybiskupa Józefa Życińskiego, podczas której poświęcił krzyż i plac przeznaczony pod budowę nowego kościoła. We mszy uczestniczyli także księża z pozostałych świdnickich parafii.

  • Sport i rekreacja

    Do Strefy Historii przychodzą przedszkolaki, uczniowie, świdniczanie zainteresowani historią naszego miasta. Tym razem muzeum gościło osoby wyjątkowe. W niedzielne popołudnie spotkałam się tutaj z Kryspinem Kmiecikiem, Janem Kopielem i Stanisławem Grzesiem, jednymi z pierwszych zawodników sekcji motorowej Avii.
    Wśród zgromadzonych w Strefie Historii wuesek popłynęły wspomnienia o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy to zawodnicy klubu motorowego Stal, a później Avia, odnosili największe sukcesy w rajdach i wyścigach ulicznych. Rozmowę rozpoczynamy jednak od przywołania pierwszych kontaktów z jednośladami.

Wybrane fotografie