Świdnik na kartach historii

  • Sport i rekreacja

    Wśród najsilniejszych sekcji FKS "Avia" była też taka, której zawody nigdy nie odbywały się w obecności tłumu rozentuzjazmowanych kibiców z trąbkami i transparentami. Rywalizacja przebiegała w ciszy i skupieniu. Nie przeszkodziło jej to w zdobywaniu indywidualnych i zespołowych tytułów Mistrza Polski, wygrywaniu pierwszoligowej rywalizacji, wychowywaniu reprezentantów Polski. Ich nazwiska znało całe środowisko, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. O czasach świetności i dorobku świdnickich szachów opowiadał nam Zdzisław Marciniak, zawodnik, trener i kierownik sekcji szachów fabrycznego klubu.

  • Sport i rekreacja

    - Raz nie mogłem poznać się po meczu. To było spotkanie Legia Warszawa - Avia. Walczyłem wtedy z Kaczyńskim z Legii - wspomina, dziś już żartobliwie, Waldemar Kowalski, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników i trenerów świdnickiego klubu. - Miał manierę uderzania lewym prostym tak, że rękawica zawsze ocierała się sznurowaniem o skórę, rysując niemiłosiernie twarz przeciwnika. Poszliśmy po meczu na obiad do eleganckiej restauracji Europa. Idę do lustra, patrzę i myślę: Nie Kowalski, to nie jesteście wy. Nie ta twarz do tej knajpy.

  • Sport i rekreacja

    2 maja 1952 roku, piłkarski pojedynek stoczyły drużyny Stali Świdnik i Stali Lublin. Przez kolejnych 65 lat, rywalizowały już jako Avia i Motor. Mecz Stali Świdnik był pierwszym w historii udziałem w zawodach sportowych klubu, który dopracował się mistrzów Polski, Europy, świata i olimpiady. Jak przygotowuje się do jubileuszowego święta, opowiedział nam Łukasz Reszka, prezes MKS Avia.

  • Są ludzie, których nie wolno zapomnieć. Jedną z nich była Stanisława Śledziejowska-Osiczko, więźniarka KL Ravensbrück, która tuż przed wybuchem II wojny światowej mieszkała w Adampolu, najstarszym osiedlu Świdnika. O jej przeżyciach i o tym, jaka była, opowiadają: Katarzyna Mądrachowska, nauczycielka z II Liceum Ogólnokształcącego oraz uczennice Klaudia Pawlos i Karolina Królik.

    Stanisława Śledziejowska-Osiczko urodziła się 17 listopada 1924 roku w Toruniu. W 1938 roku przeniosła się do Świdnika, gdzie jej ojciec był szefem pilotażu tworzącego się lotniska (przy Cywilnej Szkole Pilotów L.O.P.P. - przyp. aut.). Wiosną 1940 roku przyłączyła się do ZWZ. Była łączniczką i kolporterką prasy konspiracyjnej. 7 lutego 1941 roku aresztowana za przynależność do organizacji. Mając zaledwie 17 lat przeszła śledztwo w gestapo. Siedziała w więzieniu na Zamku Lubelskim. 21 września 1941 roku wywieziona Sondertransportem do KL Ravensbrück, niemieckiego obozu dla kobiet, w którym otrzymała numer 7712. W latach 1942-1943 była jednym z „królików”, „króli”, na których przeprowadzano operacje pseudomedyczne. Po wojnie na krótko wróciła do Świdnika. Następnie wyjechała do Krakowa, gdzie zdała „małą maturę”, a później do Wrocławia, gdzie pracowała jako sanitariuszka w Domu Pracy Kobiet. W 1949 roku wyszła za mąż za Henryka Osiczko i zamieszkała w Jarosławiu. Miała trzech synów: Krzysztofa, Jacka i Leszka. Zmarła 22 maja 2017 roku.

Wybrane fotografie