Świdnik na kartach historii

  • Sport i rekreacja

    Bohater od dziecka zafascynowany motocyklami, który z powodu wojny opuszcza rodzinne strony i w wyniku kolejnych zdarzeń trafia do miasta, gdzie spełnia swoje marzenia. Brzmi jak zapowiedź hollywoodzkiego filmu albo bajki, prawda? Tymczasem, tak właśnie w skrócie można opisać życie jednego z pionierów świdnickiego sportu motocyklowego.

  • Sport i rekreacja

    Na meblowych półkach stoją puchary, pamiątki z podróży i modele samolotów. Wśród nich leżą medale i odznaczenia. Na ścianach wiszą dyplomy, podziękowania i zdjęcia. Zawsze, kiedy odwiedzam Ryszarda Kasperka, podziwiam te wszystkie rzeczy, które są świadectwem jego pasji, osiągnięć i zawodowej drogi.
    - Sukcesem jest to, że miałem tyle samo lądowań, co startów. Wszystko inne to tylko dodatek – śmieje się pan Ryszard. Nestor świdnickiego lotnictwa, który podniebną przygodę rozpoczął w 1947 roku od kursu szybowcowego, zdobywca licznych nagród, medali i tytułów, miał tych startów i lądowań ok. 42 tysięcy. Wylatał na szybowcach – ok. 600 godzin, samolotach – 3600 godz. oraz śmigłowcach – 8200 godz. Czy każdy z tych statków powietrznych traktował tak samo?

  • 14 czerwca, w wieku 93 lat, zmarła Maria Świtaj, jedna z pierwszych nauczycielek w Świdniku, która przez całe zawodowe życie związana była ze Szkołą Podstawową nr 2. Od 1965 roku uczyła tam matematyki, ale jej wielką pasją było także pisanie wierszy. Już na emeryturze, własnym sumptem wydała tomik rymowanek, a także książeczkę ze wspomnieniami o swojej rodzinie i rodzinnej miejscowości, Ewopolu. Obdarowywała nimi przyjaciół i znajomych, śmiejąc się, że będą mieli po Niej doskonałą pamiątkę. Zawsze pamiętała o ich urodzinach i imieninach, przesyłając każdemu własnoręcznie napisane życzenia.

  • 45 lat kapłańskiej posługi obchodzi w tym roku ks. kanonik Tadeusz Nowak. Od początku pracy duszpasterskiej, niemal nieprzerwanie związany jest ze Świdnikiem. Poprosiliśmy ks. Tadeusza o kilka refleksji na temat życia kapłana i osobistych przeżyć w trakcie wypełniania własnego powołania.

Wybrane fotografie