Powstanie miasta i WSK

  • 5 listopada 2015 roku, w wieku 93 lat zmarł Stanisław Trębacz, wieloletni pracownik WSK, technolog, konstruktor i specjalista do spraw rozwoju. Rozwijał bazę osobową i techniczną potrzebną do adaptacji rosyjskich konstrukcji śmigłowców, między innymi SM-1 i Mi-2. Z zamiłowania modelarz, autor kilkudziesięciu patentów. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Kazimierzówce. We wspomnieniach przyjaciół i znajomych pozostanie jako niezwykle skromny, pogodny i życzliwy dla wszystkich człowiek. Przypominamy Jego sylwetkę, pracę i pasje.

  • Otrzymaliśmy ciekawe zdjęcia z czerwca 1980 r. z bazy Gianaclis w Egipcie wraz z komentarzem pilota śmigłowcowego Leszka Szczepaniaka:

    "Gdyby nie ta maska, to bym nie doleciał na lądowisko bazowe. Siarka wydzielała duszący smród. Nastąpił zapłon siarki w zbiorniku i po zauważeniu ognia nad plantacją winogron, które opylałem siarką, leciałem 10 minut z płomieniami ognia.

  • Był czas, kiedy w świdnickiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego pracowało ponad 10 tys. osób, a dla niektórych obowiązki zawodowe nie kończyły się w piątek czy w sobotę po południu. Jeden telefon sprawiał, że nawet w nocy albo w niedzielę trzeba było iść „na zakład”, jak się wówczas mówiło. Z własnego doświadczenia doskonale znał to Włodzimierz Karpiuk, inżynier, konstruktor, specjalista ds. marketingu, który w WSK spędził kilkadziesiąt lat. Zacznijmy jednak od początku…

  • Polska jest jednym z siedmiu krajów świata, które produkują śmigłowce własnej konstrukcji. Zaczęło się w 1956 roku, dokładnie – kiedy pierwszy licencyjny śmigłowiec SM-1 zmontowany w WSK Świdnik wniósł się w powietrze, prowadzony przez rosyjskiego pilota doświadczalnego, Wsiewołoda Winnickiego.

Wybrane fotografie