Księgarnia
od 1952 roku

Książki kupowane w aptece i w szpitalu? Tak, tak, było to możliwe w pionierskich czasach. Oczywiście głównie jednak w księgarni.
Księgarnię w Świdniku, w roku 1952 założyła i prowadziła Krystyna Józefowicz, żona nauczyciela geografii z liceum i Szkoły Podstawowej nr 43 w Świdniku Mariana Józefowicza (uczniowie nazywali go przyjaźnie "Rekin". Był członkiem AK. o czym wówczas niestety nie mógł mówić). Zastępcą kierownika księgarni była Wiesława Zdziebłowska, pracowały w księgarni również panie Genowefa Dąbska i Ewa Krawczyk.
Pierwszym lokalem księgarni były pomieszczenia w niewielkim budynku przy ul. Przodowników Pracy (dzisiejszej al. Lotników Polskich), po prawej stronie ówczesnego kina Przodownik (później budynek po kinie zajmował klub Iskra, a dzisiaj Favilla).
Drzwi były pośrodku budynku, po lewej stronie funkcjonowała kasa spółdzielcza, a po prawej księgarnia. Później, po opuszczeniu budynku przez księgarnię, przez długie lata mieścił się tam jedyny zakład fotograficzny w mieście, prowadzony przez panią Kowalczyk.
Kolejną siedzibą księgarni został tak zwany domek kierownika, zlokalizowany na dzisiejszym skwerze im. Zyty Gilowskiej. Budynek zbudowano dla kierownika budowy i stąd wzięła się jego zwyczajowa nazwa. Po zwolnieniu go przez budowlańców, znajdował się tam posterunek Milicji Obywatelskiej, księgarnia, sklep gospodarstwa domowego, mieszkali tam przez jakiś czas Romowie. Do niedawna zajmował go zakład pogrzebowy, a obecnie mieści się tutaj sklep i warsztat rowerowy.
Wszystkie te lokalizacje księgarni były zmieniane w 1952 r.
Następnym pomieszczeniem świdnickiej księgarni, już na dłużej, na 13 lat, stał się lokal przy ul. Sławińskiego (dzisiaj Niepodległości 11). Księgarnia działała tam od roku 1952 do 1965, kiedy otwarto w tym miejscu bar Zacisze. Dzisiaj kuchnię w tym lokalu prowadzi Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
Od 1965 r. do dzisiaj, do roku 2026, już od 61 lat, księgarnia znajduje się w pomieszczeniach na parterze bloku przy ul. Niepodległości 11 (dawniej Sławińskiego), ale już od ulicy, pracując pod nazwą księgarni Libro.
Historia księgarni w naszym mieście jest starsza od samego miasta (prawa miejskie od 1954 r.) i liczy już ponad 70 lat.
Wszyscy księgarnię znamy i pamiętamy. Każdy z nas kupował w niej książki, podręczniki do szkoły, tornistry, zeszyty, kolorowe kredki, ołówki, pióra, stalówki, atrament, kartony, bloki rysunkowe, farby wodne akwarele i inne rzeczy potrzebne do szkoły, ale również płyty gramofonowe i kasety magnetofonowe.

Na fotografii pierwsza lokalizacja księgarni, po prawej stronie księgarnia, po lewej kasa spółdzielcza.

opr. Piotr R. Jankowski na podstawie materiałów od Grzegorza Cela