Wójcik Henryk
Budowniczy Świdnika

Urodził się 9 kwietnia 1929 roku w miejscowości Brzeziczki koło Piask, obecnie w powiecie świdnickim, gdzie mieszkał w młodości z rodzicami, rolnikami. Ojciec zmarł przed wojną. Miał 3 rodzeństwa, o 3 lata młodszy brat również inżynier. Żonaty, 3 córki, 8 wnucząt.
Jako uczeń szkoły podstawowej uczestniczył w otwarciu w Świdniku Szkoły Pilotó LOPP 4 VI 1939 r.
Mieszkał w Piaskach, Lublinie oraz we Wrocławiu - podczas nauki i tam praktykował na budowach.
Wykształcenie średnie, tytuł budowniczego oraz ponad 50 lat praktyki zawodowej przy realizacji obiektów przemysłowych, osiedli mieszkaniowych, obiektów służby zdrowia oraz budynków szkolnych i administracyjnych (m. in. gmach Urzędu Wojewódzkiego przy ulicy Wieniawskiej w Lublinie).

Henryk Wójcik 4 kadencje był radnym miejskim, przewodniczącym, , 2 kadencje powiatowej rady.

Jeden z pierwszych budowniczych miasta Świdnika i zakładu WSK, budował kino Lot.
W lutym 1951 roku, na podstawie przeniesienia służbowego Ministerstwa Budownictwa Przemysłowego, przybył z Wrocławia do Lubelskiego Przemysłowego Zjednoczenia Budowlanego, które powierzyło mu kierownictwo budowy osiedla mieszkaniowego dla WSK w Świdniku, będącego wtedy największą budową Lubelszczyzny.

H. Wójcik wspominał:
Jechałem tu jak na skrzydłach, pochodzę z okolic Piask i stąd moje przywiązanie do tego regionu. Na przejętym placu budowy zastałem już wykonane wykopy pod piwnice czterech budynków mieszkalnych oraz zaplecze budowy. Najpierw trzeba było wznieść baraki mieszkalne dla robotników (stojące jeszcze na Franciszkowie i w pobliżu dworca kolejowego). Budowniczowie Świdnika pochodzili z różnych stron Polski. Niekiedy regionalne antagonizmy były przyczyną awantur, a najbliższy posterunek milicji był wówczas w odległej o 7 km Mełgwii i interwencja nie zawsze przychodziła na czas. Droga z Lublina do WSK wiodła tylko od strony Mełgwii. Błoto przez okrągły rok utrudniało jazdę nawet traktorom. Zatrudnialiśmy wozaków, a konie były nieocenione.
4 marca 1951 roku symboliczny kamień węgielny w fundamencie pierwszego budynku osiedla położył ówczesny dyrektor WSK inż. Biały. Na początku realizowane były tylko cztery budynki mieszkalne, a pod następnych siedem wykonywano wykopy.

Miasto dzieliliśmy wtedy na ćwiartki. Pierwsza ćwiartka obejmowała teren mniej więcej od Al. Lotników Polskich (d. Przodowników Pracy) na północ od dzisiejszej ul. Niepodległości (d. Sławińskiego) do budynków szkoły (dziś I Liceum ogólnokształcącego). Druga ćwiartka leżała po przeciwnej stronie ul. Niepodległości. Trzecia ćwiartka od LO do ul. Mickiewicza. Czwarta symetrycznie, po drugiej stronie ul. Niepodległości.

12 lipca 1951 roku, decyzją ministrów, budowa osiedla została przekazana Warszawskiemu Przedsiębiorstwu Budownictwa Mieszkaniowego, natomiast lubelska „Przemysłówka” skupiła się wyłącznie na budowie zakładu WSK. W związku z tym dostałem nominację na kierownika odcinka, z przydziałem budów na terenie zakładu WSK. Raz w miesiącu przedstawiciel Ministerstwa Budownictwa, a czasem sam minister, wizytował świdnik i oceniał postęp robót. Codziennie o godz. 17 składaliśmy telefonicznie raport do Warszawy. Pamiętam nawet numer tego telefonu: 44-55. Pierwszy etap budowy zakładu WSK został zakończony w marcu 1957 roku. Otrzymałem z tej okazji gratulacje dyrektora WSK i nagrodę…motocykl.

Na budowę miasta Świdnika wróciłem w 1959 roku jako kierownik grupy robót w osiedlu, wdrażając nowoczesne technologie ekonomiczne zagospodarowania placów budów oraz bezkompromisowe zwalnianie pracowników niezdyscyplinowanych i nadużywających alkoholu. To działanie przynosiło efekty - przekazywaliśmy obiekty w terminie umowy. Z każdego oddawanego budynku 5 % mieszkań otrzymywali pracownicy budowy.

Od 1962 r. pracowałem w Okręgowej Dyrekcji Inwestycji Miejskich – Południe w Lublinie. Na przestrzeni 50 lat pracy zawodowej przekazałem do użytku, kierując budową lub pełniąc nadzór techniczno-inwestorski, około 30 budynków mieszkalnych wielorodzinnych, 5 hal przemysłowych o powierzchni około 36.000 m2, Zakłady Farmaceutyczne „Polfa” przy ulicy Wojciechowskiej w Lublinie, Zakłady Wylęgu Drobiu w Turce, Zakłady Poligraficzne w Białej Podlaskiej, Chełmie, Radomiu oraz Lublinie przy ul. Unickiej, 14 budynków szkolnych (w tym kompleks szkoły pielęgniarek i położnych przy ul. Północnej w Lublinie - szkoła, internat, sala gimnastyczna i dom dla nauczycieli). Jeszcze po przejściu na emeryturę nadzorowałem budowę szkół w Dominowie i Krzesimowie oraz renowację obiektu zabytkowego (pałacu) szkoły w Podzamczu (gmina Mełgiew), budowę obiektów sakralnych (kościół pw. Św. Józefa w Świdniku na Adampolu oraz kaplicy w Mełgwii), przebudowę węzła drogowego w obrębie wiaduktu w Świdniku, nadbudowę IV piętra na dwóch hotelach robotniczych w Świdniku.

Do szczególnych osiągnięć zaliczam wykorzystanie obiektów trwałych na zaplecza socjalno-magazynowe, budowę pierwszych 10 boksów garażowych i garaży na 36 motocykli przy ulicy Mickiewicza, adaptację byłego zaplecza socjalno-biurowego na budynek Państwowej Szkoły Muzycznej, budowę na realizowanych trzech osiedlach budynków przedszkoli (obiekty po wykorzystaniu przez przedsiębiorstwa wykonawcze przekazywane były oświacie i po wykończeniu oraz wyposażeniu stały się trwałymi placówkami przedszkoli). Przez trzy kadencje byłem radnym Miejskiej Rady Narodowej oraz przez dwie kadencje radnym Powiatowej Rady Narodowej, gdzie aktywnie i z pozytywnym skutkiem poruszałem problemy społeczne oraz dotyczące rozwoju i potrzeb Świdnika.
--
Za pracę zawodową i działalność społeczną Henryk Wójcik odznaczony został Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Posiada Honorową Odznakę za zasługi dla Lubelszczyzny oraz za zasługi dla województwa Bialskopodlaskiego.
Otrzymał wiele medali jubileuszowych m.in. miasta Świdnika i Zakładów Poligraficznych w Lublinie, Odznakę Tysiąclecia, Medal 40-lecia Polski Ludowej, odznaczenia miejskie Amicus Civitatis oraz Bene Merenti Civitati Świdnik.

Opracował Piotr R. Jankowski, na podstawie relacji i materiałów udostępnionych przez H. Wójcika