Dobrowolski Marian
lekarz, patriota, powstaniec

Marian Tadeusz Dobrowolski urodził się 6 września 1916 r. w Lublinie.
Jego ojcem był Julian Dobrowolski, matką Stefania z domu Nagnajewicz. Mieszkali w Kolonii Nowy Krępiec, obecnie w granicach Świdnika. Na terenie ich rodzinnego majątku znajduje się ogród działkowy „Tulipan”. Do niedawna stał tam również dom, wykorzystywany na potrzeby administracji ogrodów, niestety, dziś nieistniejący.
Na duże, liczące ponad 60 hektarów gospodarstwo Dobrowolskich, składał się sad oraz pola uprawne. Hodowali konie, krowy i świnie. Duży nacisk kładli na naukę, ale również na wychowanie patriotyczne synów, Mariana i młodszego Stanisława. Stanisław, zaangażowany w działalność podziemną, został aresztowany w 1941 r. i osadzony w obozie w Auschwitz. W obozie koncentracyjnym Stanisław Dobrowolski był członkiem konspiracji wojskowej, utworzonej przez rotmistrza Witolda Pileckiego, który wymienia go w swoich raportach. Rodzina podjęła, bezskuteczne niestety, próby uwolnienia syna. Stanisław zamordowany został 28 października 1942 r. w Auschwitz, w masowej egzekucji więźniów z Lubelszczyzny.
Starszy brat, Marian, ukończył medycynę na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończył też Szkołę Podchorążych Sanitarnych.
Po wybuchu wojny, w 1939 roku, Marian Dobrowolski otrzymał przydział służbowy do I Batalionu Sanitarnego w Warszawie. Został dowódcą punktu opatrunkowego przy Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych. Po aresztowaniu przez wojska sowieckie, udało mu się uciec z transportu wywożącego Polaków na wschód.
Około 1940 roku rozpoczął pracę w szpitalu w Jaszczowie.
W 1941 roku Marian Dobrowolski wstąpił do Związku Walki Zbrojnej w Łańcuchowie (gmina Milejów). Współpracował z okolicznymi oddziałami Batalionów Chłopskich. Udzielał pomocy medycznej żołnierzom zbiegłym z niemieckiej niewoli, którzy ukrywali się w lesie w okolicach Mełgwi. Wyjeżdżał też do leśnych oddziałów Armii Krajowej. W szpitalu w Bełżycach, gdzie przeniósł się w 1943 roku, leczył rannych partyzantów. Janina Kuligowska (Cel) ps. Niusia, łączniczka i sanitariuszka, otrzymywała od niego materiały opatrunkowe do leczenia rannych partyzantów.
W nocy z 15 na 16 kwietnia 1944 roku doktor Dobrowolski brał udział w zabezpieczeniu medycznym operacji „Most I”. Tamtej nocy na polowym lotnisku „Bąk” pod Matczynem, nieopodal Bełżyc, odbyło się pierwsze w okupowanym kraju lądowanie alianckiego samolotu Dakota w ramach akcji.
W 1944 roku Dobrowolski przedostał się do okrążonej przez Niemców Warszawy, aby leczyć rannych powstańców. Szlak bojowy Mariana Dobrowolskiego w Powstaniu Warszawskim:
Szpital Polowy „Reduta Kaliska” – 1 (kmdt dr Bernard Kassur), Batalion „Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej), IV Obwód (Ochota), punkt sanitarny na terenie Wytwórni Farmaceutyków Nasierowskiego, przy ul. Kaliskiej 9.
Po powstaniu doktor Dobrowolski trafił do obozu przejściowego dla ludności cywilnej w Pruszkowie - Dulag 121 (Durchgangslager 121). Tam poznał przyszłą żonę, Jadwigę Kiełbasińską, akuszerkę z Milanówka, która bardzo dobrze znała język niemiecki i została wyznaczona przez władze niemieckie na kierowniczkę polskiego personelu medycznego na terenie Dulagu.
Wdzięczny za ocalenie z pożogi wojennej, został jednym z fundatorów dzwonu, jako wotum dziękczynne. Dzwon, znajdujący się przed kościołem w Mełgwii, opatrzono napisem:
Imię moje Marya. Matko Najśw. Błagaj Swego Syna Jezusa Chrystusa o miłosierdzie i opiekę dla całej naszej parafii.
Powołały mnie do życia serca całej parafii, wdzięczne za ocalenie w czasie wojny 1939-45, a szczególnie: Kazimierza Opalińskiego, Antoniego Opalińskiego, Józefa Opalińskiego, Jana Gągoła, Mariana Dobrowolskiego z Krępca, Agnieszki Bochniarzowej i Franciszki Świrkowej.
Po wojnie początkowo pracował w Ubezpieczalni Społecznej w Żyrardowie. W lipcu 1946 roku, doktor Dobrowolski powrócił do Jaszczowa. Wystarał się o powrót i zatrzymanie sióstr Rodziny Marii, które opiekowały się chorymi. Sam w tym szpitalu pracował do połowy lat 50., będąc dyrektorem, miał wówczas blisko 30 osób personelu.
Do Świdnika doktor Dobrowolski przyjechał w 1955 roku. Tworzył tutaj stację pogotowia ratunkowego, którego przez pewien czas był kierownikiem, organizował służbę zdrowia w pionierskich dla miasta czasach. Jeździł wówczas nielicznym w Świdniku w ogóle a wyjątkowym jak na tamte czasy samochodem, dużym kabrioletem firmy Tatra, który wzbudzał wielkie zainteresowanie mieszkańców. Samochód oprócz rozkładanego dachu posiadał przedłużoną ramą podwozia z trzema rzędami siedzeń (triple phaeton), dzięki czemu był sześciomiejscowy. Podobno Czesi oferowali mu na zamianę nową Skodę. Doktor nie zgodził się odpowiadając „nie chcę, mam dużą rodzinę i muszę mieć duży samochód”.
Marian Dobrowolski działał w Polskim Czerwonym Krzyżu, prowadził poradnię higieny pracy, uruchomił poradnię sportowo-lekarską FKS Avia.
Po wojnie odbudował dom, wykorzystywany i zniszczony przez Niemców, w majątku Nowy Krępiec. Tam mieszkał z rodziną.
Marian Dobrowolski, z życiorysem „skażonym” epizodem AK-owskim, był pod obserwacją UB i milicji. W Instytucie Pamięci Narodowej zachowały się matriały na jego temat. Dobrowolski występuje w materiałach operacyjnych sprawy prowadzonej przez pion III KP MO Lublin w latach 1959-1965, dotyczącej środowiska nauczycielskiego, lekarskiego i adwokackiego z terenu pow. lubelskiego. Wymieniono go jako lekarza zaangażowanego w budowę kościoła w Świdniku (IPN Lu 08/107 (O-116)).
Marian Dobrowolski występuje w materiałach teczki zagadnieniowej krypt. „Zepchnięci", prowadzonej przez pion III KP MO Lublin w latach 1962-1965, dotyczącej byłych członków nielegalnych organizacji (AK, WiN, BCh, PSL) zamieszkałych na terenie powiatu lubelskiego, określonych jako „prawica wiejska". Marian Dobrowolski jest wymieniany jako lekarz, aktywista katolicki, zaangażowany w działania na rzecz budowy kościoła w Świdniku. (IPN Lu 08/90 (O-99)).
Akta Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia (SOS) krypt. „Wazera" nr rej. 35251, prowadzonej przez pion II RUSW Świdnik w latach 1986-1989, dotyczącej innej osoby, podejrzanej o kontakty z policją RFN oraz z byłymi działaczami NSZZ „Solidarność", zamieszkałymi w RFN. Marian Dobrowolski występuje w informacjach operacyjnych przekazanych przez tajnego współpracownika ps. „Max". (IPN Lu 020/859 (11678/II WUSW Lublin)).
Marian Dobrowolski był w grupie osób, które dążyły do wybudowania w Świdniku kościoła; starania te uwieńczone zostały sukcesem dopiero w 1977 (kościół p.w. NMP Matki Kościoła). Należał do aktywnych działaczy Solidarności.
Za całokształt pracy zawodowej i działalności społecznej Marian Dobrowolski otrzymał wiele odznaczeń państwowych, między innymi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, medal za udział w wojnie obronnej 1939 roku, Srebrny Krzyż Zasługi.
Córka Mariana Dobrowolskiego, nauczycielka, wyszła za mąż za historyka, Jerzego Wanarskiego, z którym mieli dwóch synów.
Marian Dobrowolski zmarł w grudniu 1999 r. w Świdniku, miał 83 lata. Na cmentarzu w Kazimierzówce, gdzie został pochowany, żegnali go licznie zgromadzeni współpracownicy, przyjaciele, koledzy z Armii Krajowej, delegacje i poczty sztandarowe szkół oraz instytucji i wdzięczni pacjenci, którzy zapamiętali go jako życzliwego, zawsze uśmiechniętego i oddanego ludziom lekarza. Celebrujący Mszę świętą ksiądz, podkreślał, że „Marian Dobrowolski jest jedną z najbardziej zasłużonych postaci naszego miasta i jesteśmy wdzięczni Bogu za dar Jego życia”.
Katarzyna Antoszewska, wnuczka Mariana Dobrowolskiego, opowiadała:
- Pomimo choroby, dziadek miał zostać wysłany na roboty do Niemiec. Babci udało się wywieźć go do Milanówka, gdzie w jednej z willi zorganizowała szpital. Tak zaczął się ich związek. Dzięki jej wstawiennictwu, z obozu w Pruszkowie zostało uratowanych wiele osób, między innymi księży, profesorów i nauczycieli. W szpitalu ukrywała też powstańców. Po wojnie Marian Dobrowolski pracował najpierw w Ubezpieczalni Społecznej w Żyrardowie, potem przez kilka lat był dyrektorem szpitala w Jaszczowie. /.../
– Nikomu nie odmówił pomocy, zawsze był uśmiechnięty, życzliwy i oddany pacjentom. Mieszkałam z rodzicami daleko od Świdnika. Kiedy przyjeżdżał z babcią na wakacje, zabierał nas na lody, a wracając kupował kwiaty dla mnie, mojej mamy i swojej żony. Był człowiekiem starej daty, szarmanckim i szanującym kobiety. Bardzo lubił muzykę i sport. Grał na harmonijce i akordeonie, jeździł na nartach. Uwielbiał też zwiedzać nowe miejsca. Jego słabością były słodycze. Mimo wielu obowiązków zawodowych i licznej rodziny – mieli z babcią pięcioro dzieci i była jeszcze piątka z jej pierwszego małżeństwa, znajdował czas by się z nami spotkać, porozmawiać czy napisać list. Posiadał trzy specjalizacje: chorób wewnętrznych, medycyny ogólnej i przemysłowe.
opr. Grzegorz Cel, red. Piotr R. Jankowski
źródła:
Marian Dobrowolski w: Katalog osób rozpracowywanych, IPN, https://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/159416
Encyklopedia Medyków Powstania Warszawskiego https://lekarzepowstania.pl/osoba/marian-dobrowolski/
Agata Flisiak, Bez reszty oddani pacjentom. 04/02/2014, https://www.swidnik.pl/bez-reszty-oddani-pacjentom/
Agata Flisiak, Świdnickie losy, 19/04/2011, https://www.swidnik.pl/swidnickie-losy/
Głos Świdnika nr 21 i 22 z 1960 r.
Jacek Jadacki, Mełgiew podczas II wojny światowej
Stanisław Jadczak, Bełżyce - monografia miasta i gminy
Anna Konopka, Byłyśmy pionierkami, Głos Świdnika nr 15/2013, https://www.historia.swidnik.net/text-3503
Ewa Kurek, Tradycje walki o wolność w latach 1939-1956, Towarzystwo Regionalne Bełżyc
Muzeum Powstania Warszawskiego, powstańcze biogramy, https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/marian-dobrowolski,55925.html
Służba Sanitarna Powstania Warszawskiego, https://lekarzepowstania.pl/opieka-medyczna/sluzba-sanitarna-powstania/
Materiały z archiwum Grzegorza Cela