może to te co ja wrzuciłem bo mie mama z nimi wygoniła z domu hahaha
Swidniczanin od urodzenia
2011-03-25 20:03
W tej fontannie wyłowiłem parkę traszek które potem hodowałem przez dłuższy czas w akwarium
Lublinianka
2011-03-06 22:18
Rzeźby są autorstwa mgr sztuki po ASP w Krakowie rzeźbiarza Romana Muellera, który był też wykładowcą w IWA UMCS Lublinie .Powstały w latach 70-tych XXw.
lotkuba
2010-06-11 00:06
W sprawie gabloty to gandalf i Huncwot mają rację, chociaż nie do końca. Gablota pierwotnie zawierała trójwymiarowy, a jakże, plan naszego wspaniałego miasta. Z takimi niebieskimi super-klocuszkami przedstawiającymi budynki. Dopiero po jakimś czasie dobudowano, od strony fontanny, część zawierającą makietę domu kultury, a przed nią ustawiono skarbonkę. Widać to dobrze na tym zdjęciu.
Otóż to... 90% to są rzeźby ze wspomnianego pleneru, a część jest stricte autorstwa prof. Mieleszki. Znam go bo miałem z nim zajęcia na uczelni i poopowiadał mi trochę o owych rzeźbach
W latach 70. Pan Mieleszko zorganizował coś w rodzaju pleneru rzeźbiarskiego i zaprosił różnych artystów do Świdnika. Efektem tego wydarzenia są właśnie rzeźby porozrzucane po całym mieście. http://www.forum.swidnik.net/viewtopic.php?p=5503#p5503
neiki
2010-01-30 15:08
Mnie natomiast interesuje, kto jest autorem tych rzeźb, jak również innych "porozrzucanych" na ulicach Świdnika. Pomimo starań nie udało mi się odnaleźć tej informacji, może ktoś wie?...
Rzeźby nadal stoją - a przynajmniej stały , ostatnio jakoś nie zwróciłam uwagi czy dalej są -troszkę dalej pod drzewami. A zawsze mówiliśmy na nie Trzej Królowie ;) :P Stara fontanna miała też swój urok - jak zawiał wiatr to deszczyk padał na idących chodnikiem :lol: Lody u Łysiów i rundka po fontannie. To se ne vrati. :cry:
pamietam jak niedostepne dla mnie byly te rzeźby hehe najbardziej intrygowal mnie odplyw i ta malutka puleczka na jednej z nich. nie mam pojecia coz one przedstawialy
gandalf
2009-12-09 08:28
W gablocie z tego co pamietam był projekt domu kultury (obecne venus), a obok była skarbonka i ludzie wrzucali kase na budowe tego właśnie domu kultruy (w WSK też były oficjalne składki na ten cel) który potem miasto sprzedało za symboliczne pieniądze
może to te co ja wrzuciłem bo mie mama z nimi wygoniła z domu hahaha
W tej fontannie wyłowiłem parkę traszek które potem hodowałem przez dłuższy czas w akwarium
Rzeźby są autorstwa mgr sztuki po ASP w Krakowie rzeźbiarza Romana Muellera, który był też wykładowcą w IWA UMCS Lublinie .Powstały w latach 70-tych XXw.
W sprawie gabloty to gandalf i Huncwot mają rację, chociaż nie do końca. Gablota pierwotnie zawierała trójwymiarowy, a jakże, plan naszego wspaniałego miasta. Z takimi niebieskimi super-klocuszkami przedstawiającymi budynki. Dopiero po jakimś czasie dobudowano, od strony fontanny, część zawierającą makietę domu kultury, a przed nią ustawiono skarbonkę. Widać to dobrze na tym zdjęciu.
Otóż to... 90% to są rzeźby ze wspomnianego pleneru, a część jest stricte autorstwa prof. Mieleszki. Znam go bo miałem z nim zajęcia na uczelni i poopowiadał mi trochę o owych rzeźbach
W latach 70. Pan Mieleszko zorganizował coś w rodzaju pleneru rzeźbiarskiego i zaprosił różnych artystów do Świdnika. Efektem tego wydarzenia są właśnie rzeźby porozrzucane po całym mieście.
http://www.forum.swidnik.net/viewtopic.php?p=5503#p5503
Mnie natomiast interesuje, kto jest autorem tych rzeźb, jak również innych "porozrzucanych" na ulicach Świdnika. Pomimo starań nie udało mi się odnaleźć tej informacji, może ktoś wie?...
Rzeźby nadal stoją - a przynajmniej stały , ostatnio jakoś nie zwróciłam uwagi czy dalej są -troszkę dalej pod drzewami. A zawsze mówiliśmy na nie Trzej Królowie ;) :P
Stara fontanna miała też swój urok - jak zawiał wiatr to deszczyk padał na idących chodnikiem :lol:
Lody u Łysiów i rundka po fontannie. To se ne vrati. :cry:
pamietam jak niedostepne dla mnie byly te rzeźby hehe
najbardziej intrygowal mnie odplyw i ta malutka puleczka na jednej z nich. nie mam pojecia coz one przedstawialy
W gablocie z tego co pamietam był projekt domu kultury (obecne venus), a obok była skarbonka i ludzie wrzucali kase na budowe tego właśnie domu kultruy (w WSK też były oficjalne składki na ten cel) który potem miasto sprzedało za symboliczne pieniądze