• Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941
  • Lotnisko 1940-1941

Ostatnie komentarze

Więcej »
  • 2009-05-25 17:08

    Chór *Arion*

    Chór ArionW roku 1965, przy Zakładowym Domu Kultury WSK, miłośnik śpiewania Ziemowit Barczyk skrzyknął kilkunastu mężczyzn lubiących śpiewać i powołano zespół śpiewaczy - chór. Pierwszym instruktorem i dyrygentem został Henryk Maruszak, prezesem zespołu Czesław Wierucki.

    Zespół, rekrutujący się głównie spośród pracowników WSK, przyjął nazwę "Chór męski - ARION". Z początkiem roku 1966 prowadzenia chóru podjął się prof. Tadeusz Chyła. Pomimo postawionych przez niego wysokich wymagań wokalnych oraz wprowadzonej dyscypliny zespół rozrastał się i wkrótce liczył około 50 osób. Stał się ważnym reprezentantem zakładu WSK i miasta Świdnik.
    Czytaj dalej

  • 2009-05-23 18:43

    Biała plama.

    Pan Józef Kozioł w 1913 roku kupił ziemię, na której dziś stoi spora część Świdnika.Cały teren Świdnika, to był przed wojną Adampol, a jeszcze wcześniej Krępiec - rozpoczyna swoją opowieść pan Stefan Kozioł. To znaczy dobra krępieckie - poprawia się natychmiast. Bo do tych dóbr należała nie tylko dzisiejsza wieś Krępiec. A obecne podziały, nowe nazwy, to wszystko związane było z parcelacją tych dóbr. Ale te nowe nazwy - Kazimierzówka, Adampol itd. - są stosunkowo świeżej daty. Najdalej z końca XIX wieku. Żeby się pan w tym wszystkim nie pogubił, chyba najlepiej będzie, jeśli zacznę od początku...


    Czytaj dalej

  • 2009-05-20 13:33

    Historia Świdnika losami rodziny pisana.

    Kamila SiedleckaŚwidnik - młode, bo zaledwie pięćdziesięciopięcioletnie miasto. Mimo to ma już bogatą historię, pisaną losami ludzi, którzy je zbudowali. Pierwsza wizyta. Mieszkanie w bloku, na parterze. Tu mieszka dwoje ludzi - Wanda i Witold.
    - Początkowo pracowałem w zakładach mięsnych w Lublinie. W 1953 roku zmarł mój ojciec- mówi Witold.

    - Matka została sama na wsi, więc pojechałem jej pomóc na gospodarce. Ale to nie było to. Chciałem wrócić do miasta. Dostałem pracę w WSK. Dwa lata mieszkałem w hotelu, a po ślubie otrzymaliśmy przydział na mieszkanie. Jednak gdy rolnicy sprzedawali pola, kupiliśmy działkę, bo chcieliśmy mieć swój dom...
    Czytaj dalej

  • 2009-05-20 12:06

    Patent na życie.

    Stanisław TrębaczStanisław Trębacz to postać doskonale znana mieszkańcom naszego miasta. Przez wiele lat pracował w WSK Świdnik, początkowo jako technolog, później konstruktor i specjalista do spraw rozwoju. Rozwijał bazę osobową i techniczną potrzebną do adaptacji rosyjskich konstrukcji śmigłowców, między innymi SM-1, SM-2 i Mi-2. Mistrz Polski z 1947 roku w dziedzinie modeli latających z silnikiem spalinowym, autor kilkudziesięciu patentów.
    Czytaj dalej

  • 2009-05-19 14:33

    Sąsiedzkie Śmigusy.

    O Świdniku z początku lat 60, obowiązkach gospodyni domowej i tradycjach wielkanocnych opowiada Joanna Madzelan, która do Świdnika przyjechała wraz z mężem w 1959 roku. Zbudowali dom u zbiegu obecnych ulic: Partyzantów i Wojska Polskiego. Czasy nie były najłatwiejsze, jednak dziś wspomina je z sentymentem.
    Czytaj dalej